Jesteś jak moje szczęście, bo tak często Cię potrzebuję. Jesteś jak moje lekarstwo, bo potrafisz ulżyć mojemu cierpieniu.
Gdy spojrzałem w Twoje oczy, już wiedziałem, że to Ty. Gdy poczułem Twoje dłonie, odmieniły się me sny. Nasze usta się zetknęły, by rozkoszy nektar pić. Nasze serca nam kazały, by w miłości razem żyć.
Dzisiaj chcę Cię pocałować, dzisiaj skradnę Ci całusa. Może w tłumie na ulicy, albo gdzieś w autobusie. Dziś Cię, miła pocałuję, jeszcze nie wiem gdzie to będzie. Ale wiem, że Ciebie kocham. Chcę być z Tobą, zawsze, wszędzie.
Jedna szuka męża, a druga kochanka. Z dobrym samochodem i z rachunkiem w banku. Ja o Tobie myślę i tak sobie marzę. Byś mnie zawsze wielbiła i miłością darzyła.
W Walentynki piękny świat, więc Ci życzę uroczyście: żyj przynajmniej dwieście lat! ...ze mną, oczywiście!
Na miłość jeden jest sposób, radził święty Walenty, by został kochanek pocałunkiem zaklęty.
Kochać a lubić to wielka różnica, sercem się kocha, a duszą zachwyca. Duszą zachwycać można każdego, a sercem kochać tylko jednego.
Niech święty Walenty otworzy Twe serce i spójrz na... on kocha Cię wielce. Choć jako poeta jest nieco niezdarny, lecz jako przyjaciel - szczery i ofiarny!
Wiatr porwał mój list do Ciebie, na czerpanym papierze pisany. Chwytają go teraz aniołowie w niebie, dziwiąc się, żeś taki kochany. Na każdej karcie widnieją dwa słowa, wielkie, czerwone, gorące... Ja zapisuję je wciąż od nowa, z wielkiej miłości tęskniąca.
Serce jest jak zegar w każdej minucie, godzinie, dobie myśli o drugiej osobie.
|
|
|



